Temperatura piekarnika

7 grudnia 2010 | Wyświetleń: 41629 | Komentarzy: 14

We wcześniejszych wpisach wspominałem o tym, że temperatura piekarnika nie zawsze jest taka, jakiej się spodziewamy. Po sprawdzeniu wiem, że również i mój piekarnik ma tą przypadłość.

Piekarniki potrafią być nieszczelne, utrzymują różną temperaturę w różnych częściach komory, nagrzewają się do innych temperatur niż ustawiona… To wszystko oczywiście ma znaczenie podczas pieczenia i wpływa na ostateczny efekt wypieku. Z tego, co do tej pory gdzieś usłyszałem czy przeczytałem, wynika, że z reguły piekarniki nagrzewają się raczej do temperatury niższej niż nastawiona. Podobno ze względów bezpieczeństwa.

Kilka dni temu otrzymałem w prezencie termometr, który od razu wylądował w piekarniku, bo sam do tej pory nie wiedziałem, jak zachowuje się mój własny sprzęt.

Okazuje się, że mój piekarnik działa typowo, czyli też ma niższą temperaturę niż ustawiona. W przypadku pieczenia z termoobiegiem pokazywana temperatura była niższa o 20 stopni! Oczywiście trzeba też mieć na uwadze tolerancję termometru (+/- 10 stopni C), ale nawet po uwzględnieniu tego widać, że nie jest tak, jak by się mogło zdawać. A myślałem, że mam niezły sprzęt…

Ważna uwaga: mimo tego, że rzeczywista temperatura jest u mnie inna od nastawionej, nie koryguję tego i nie nastawiam wyższej temperatury. Dlaczego? Bo chleby pięknie wychodzą, więc nie ma potrzeby wprowadzania zmian.

Wyposażony w nowe urządzonko postanowiłem upiec chleb, żeby sprawdzić jakie temperatury panują podczas pieczenia bez termoobiegu. No i jest podobnie, a nawet wydaje się że różnica jest jeszcze troszkę większa.

Ponieważ nie chciało mi się bawić w pieczenie dwóch bochenków obok siebie, jak to zwykle robię, postanowiłem tym razem upiec chleb prawie dwukilogramowy (po upieczeniu i ostygnięciu dokładnie 1890 g). Po prostu podwoiłem proporcje dla chleba polskiego, pozostawiłem go w naoliwionej misce do wyrośnięcia, ze 2 – 3 razy złożyłem w trakcie wyrastania i po około 4 godzinach wywaliłem z miski prosto na blachę na papier wysypany mąką żytnią razową. Zapomniałem tylko naciąć – efekt widać na zdjęciu. Chleb dostał ksywkę „Buźka”…

Co ciekawe, pęknięcie to powstało nie gdzieś z tyłu czy z boku, lecz z przodu czyli przy drzwiach piekarnika (typowe dla mojego sprzętu). Podejrzewam, że tam panuje niższa temperatura niż z tyłu i skórka nie twardnieje tu tak szybko, czyli może łatwiej pęknąć.

I jeszcze jedna ważna rzecz, a mianowicie czas wypieku. Proporcje były wprawdzie podwojone, ale czas pieczenia nie. Po 70 minutach chleb był upieczony.

Kategorie: Chleb, Różne   Tagi: ,

Komentarze

  1. Witam,
    No właśnie mam pytanie odnośnie temp. Wszystkie moje chleby bardzo pękają -oczywiście nacinam przed pieczeniem a nawet próbowałem nacinać je przed wyrastaniem. Po ok 30 minutach pieczenia chleb pęka w wielu miejscach i to dość głęboko- efekt jest taki , że chleb przypomina powierzchnię wulkanu. Czy przyczyną takiego zachowania może być za wysoka temperatura piekarnika??? Dodam ,że piekę zgodnie z instrukcjami.

    • Hm… może po prostu za krótko wyrasta i podczas pieczenia mocno rośnie i to go rozrywa?

      • No właśnie nie wiem. Zakwas jest już dość silny – ma prawie 2 miesiące ( dokarmiam go codziennie i moim zdaniem jest w doskonałej kondycji 🙂 ). Chleb mieszany wyrasta mi jakieś 4 godziny i w tym czasie prawie podwaja swoją objętość, także nie mam pojęcia dlaczego go dosłownie rozrywa. Spróbuje upiec następny w mniejszej temperaturze – może to coś da.
        Pozdrawiam

  2. Dzień dobry
    Mam gazowy piekarnik, który oczywiście grzeje tylko od dołu i stąd moje pytanie: czy da się w nim upiec chleb? Czy trzeba jakoś te porady przeznaczone do piekarników elektrycznych zmodyfikować?
    Pozdrawiam

    • Upiec się da, ale (w zależności od piekarnika) chleb może np. wyjść spieczony z dołu, a mniej z góry. Proponuję sprawdzić, bo każdy piekarnik jest inny. Elektryczne też się między sobą różnią, o czym się ostatnio sam przekonałem (chleb wyszedł dużo bardziej spieczony niż z piekarnika, w którym piekłem wcześniej).

  3. Piekarnik przetestowałam i już wiem, że termometr zawyża temperaturę – po godzinie pieczenia chlebki były blade okropnie, więc im dodałam kilkadziesiąt stopni. Ale niemożliwe jest utrzymanie w gazowym piecyku 30 stopni na czas wyrastania. Szkoda, że się podczas upałów nie wzięłam za ten proceder;) A teraz jak pomoc chlebu rosnąć? Pod żarówką?

    Mniejszy chlebek już zniknął w połowie, bo był wyśmienity. Szczególnie mi smakował z olejem lnianym i czarnuszką. Wyszedł uroczo brzydki i popękany…

  4. chleb z niewiadomych dla mnie przyczyn pęka pod koniec pieczenia
    próby zmniejszania lub zwiększania temperatury , nie dają efektów,
    może wyjść tyko glina , albo pocisk armatni
    próba korygowania ilości drożdży także nie daje nie pomaga

    POMOCY

    • Może zbyt krótko wyrasta? Może jakiś problem z piekarnikiem?

      • będę próbował rozdzielić okresy pieczenia , najpierw niska temp. 180 st. przez ok. 10 min. następnie wysoka temp. 220 st. 40 min.
        zobaczę co wyjdzie.
        Piecyk sprawdzałem i jest OK , czas wyrastania to ok. 60-80 min.
        Dzięki

  5. Próbowałem piec na wysokiej temp. cały wypiek ale pęknięcie było jeszcze większe. Po ostatnim wypieku pękniecie było mniejsze , będę
    próbował dalej ,wydaje mi się ,że ciasto powinno osiągnąć wstępną
    temp.180 w całej objętości aby mogło w pełni wyrosnąć ,a w ostatniej fazie zapiec je w wysokiej temp. ,aby wytworzyć skórkę.

  6. Ja wkładam chleb (2 bochenki po 900 g) do piekarnika rozgrzanego do 300 st (funkcja hydropieczenie) na 7-8 min, a potem redukuję temperaturę do 185 st i piekę jeszcze 50-55 min. Zdarzają się pęknięcia ale ja nie nacinam chleba. Pęknięcia dodają chlebowi uroku. Jeszcze nie zdarzyło się aby chleb nie udał się.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *