Najlepszy chleb w Europie?

15 lipca 2012 | Wyświetleń: 19441 | Komentarzy: 16

Natrafiłem dzisiaj przypadkiem na artykuł o intrygującym tytule Kto ma najlepszy chleb w Europie? Polska! i oczywiście musiałem kliknąć, chociaż już po tytule czułem, że się zawiodę… No cóż, polecam przeczytanie go i samodzielne osądzenie, na ile opinia w nim zawarta jest rzeczywiście twardym naukowym faktem. Chyba nie zdradzę zbyt wiele, jeśli dodam, że w wielu komentarzach wypowiedź ta została mocno skrytykowana.

I jeszcze fajna ciekawostka znaleziona w jednym z komentarzy: link do polskiej piekarni w Chinach (sinobread.com). Ciekawe, czy polski chleb na zakwasie trafi w gusta Chińczyków.

 

Kategorie: Różne   Tagi: ,

Komentarze

  1. Nie można zbyt wiele oczekiwać po Wybiórczej. Było zamówienie, to zrobili artykuł 😉

  2. Na początku Pani nie jest zachwycona że piekarze dodają drożdże „- Na przykład zamiast zakwasu dodają drożdże.” po czym na koniec stwierdza”- W sklepach można dostać specjalnie przygotowaną mąkę, wystarczy dodać drożdże. Sama czasem piekę chleb, a niektórzy moi znajomi przygotowują nawet zakwas.” NAWET zakwas przygotowują hehe
    Mówi o pieczywie „- Jest doskonałe, chyba najlepsze w Europie.” a na końcu na pytanie: Najlepszy chleb, jaki pani jadła? odpowiada „- To było bardzo dawno temu, gdy gościliśmy u rodziny na wsi.”

  3. A ja uważam że najlepsze chleby, bułki i bagietki robią Ci którzy poznali stronę moja-piekarnia.pl :-) lepszego chleba jeszcze nie jadłem jak te które robię dzieki poradom pana Dyrektora.

  4. Przeczytałem wypowiedź Dyrektora z 16 maja br. – totalna bzdura jeźeli chodzi o jedzenie „dykty” z 2000-tysiączki. Moja 95% dwutysiączka razowa żytnia i razowa orkiszowa jest miękka,wilgotna i przez 5 dni w temperaturze pokojowej zachowuje pełne walory chleba jedniodniowego zakupionego w bardzo dobrej, małej, rzemieślniczej piekarni,
    Jeżeli Dyrektor nie potrafi upiec takiego chleba, to poprostu nie powinien zabierać głosu w tej kwestii. W przypadku wątpliwości zapraszam na degustację.
    pozdrawiam
    marek

  5. Pozwolę odnieść się do „kalkulatora” – jest całkowicie błędny: zamiast np.
    zakwas – 500 – poprawnie (jako odniesienie) 500
    mąka – 583 250
    woda – 291 250
    zgodnie z zasadą „podwajania zakwasu” i wtedy wychodzi chlebek, którego nie trzeba wyrabiać jak ciasto kruche – ten element filmu był żenujący,a wystarczy jedynie codziennie podwajać wagowo i na końcu przelać/przepchać z pomocą łyżki(taka powinna być konsystencja, a nie twardy glut jak na filmie)do formy i piec w sposób właściwy, ale to już jest inna bajka.
    WAŻNE – zakwasu nie należy robić w/g zaleceń Dyrektora „zakwas na mące podstawowej, a później dodawać tą samą mąkę do zakwasu”
    W/g mnie i starych babć zakwas robi się na specjalnej mące, a potem można zakwas podwajać na innych preferowanych przez Was mąkach
    pozdrawiam
    marek

  6. czekam na zatwierdzenie mojego komentarza przez moderatora tej strony, ałe mam wrażenie, że moderator tej strony nie ma czasu na cenzurowanie swojego bloga

    pozdrawiam
    marek

  7. Pragnę podkreślić, że to co uprzednio napisałem nie jest wynikiem mojej wiedzy w w/w zakresie, a jedynie pozwoliłem sobie na przekazanie zebranej przeze mnie wiedzy na temat pieczenia chleba na zakwasie od osób „wiekowych” z suwalszczyzny, kaszub „borowieckich” i kaszub z okolic Kartuz oraz z okolic „nadbużańskich”-Kleszczele.
    Pozwoliłem sobie jedynie dodać komentaże na podstawie moich własnych, pozytywnych eksperymentów z „chlebkowaniem”
    pozdrawiam
    marek

  8. Panie dyrektorze mam poważny problem i bardzo proszę o pomoc, robiłem chleb pszenny na zakwasie z przepisu na bagietki bez drożdzy, i wychodził rewelacyjny wyrośnięty puszysty bochenek 1600 gr robiłem to wszystko z mąki luksusowej kupowanej w sklepie typ 550. Ale juz mi to przestało wystarczac i zainwestowałem w młyn domowy i teraz robie własną mąke pszenną a pszenice kupuje od rolnika na rynku. no i teraz robie zakwas i ciasto całe z tej mąki, wszystko super jest ale niestety chleb po dwóch godzinach wyrastania jest piekny wyrośniety brzuchaty ale niestety potem po odpaleniu pieca podczas pieczenia zapada sie co robić żeby to sie nie działo? dodam jeszcze że mąkę po zmieleniu na pył sitkuje żeby z niej oddziełić otręby jest piekna puszysta zakwas pieknie na niej rośnie, dlaczego wiec chleb opada podczas pieczenia?

    • Myślę, że nie ma to wiele wspólnego z mąką, ale raczej z długością wyrastania. Ja skróciłbym czas wyrastania, tak żeby mógł jeszcze nieco wyrosnąć w piekarniku.

  9. Jadłem chleb: w Polsce, w Rosji, na Węgrzech, w Niemczech, we Francji, w Hiszpanii, w Kanadzie i w Stanach. Nie raz, a wszędzie przez wiele miesięcy lub lat. Jeśli ktoś twierdzi, że gdziekolwiek robią chleb lepszy niż w Polsce, to jest to nieuczciwy – płatny kręt albo osoba pozbawiona całkowicie kubków smakowych, lub ktoś kto nie lubi chleba. To świństwo na Zachodzie to profanacja nazwy chleb. Gdzieniengdzie są tam polskie piekarnie, wtedy ten produkt smakiem chleb przypomina.

  10. Do Pana Adama… przykro to stwierdzić ale skoro Pan tak twierdzi to sugeuje Pan tym samym, że kupował Pan za granicmi Polski chleb niskiej jakości… Nie bee rozpisywała sie o pieczywie francuskim – takim prawdziwym i prowincjonamym…Niech Pan pojedzie np do Bawarii ( Niemcy sa znacznie bliżej ) wybór chlebów w prywatnych piekarniach na prowincji jest spory. (Polecam takie miasteczka jak Altdor. W monachium czy Norymberdze tez znajdzie pan naprawdę dobre piekarnie – acz ceny w miastach za dobre pieczywo powalją… Dobre chleby pieczone są wyłacznie na zakwasie i kosztują sporo nawet jak na kieszenie Bawarczyka ale u nas yej jaosci pieczywa Pan nie kupi wcale niestety… Moim ulubionym jest chleb żytni na zakwasie z orzechami 85% żyta w proporcjach mąki. Można też dostać 100% chleb żytni – ale trudniej go dostać i ze wgledu na długi i nie dający się pogodzić z reżimem produkcyjno-zatrudnieniowym czas jego wytwarzania. Polecam też szwajcarski czarny pumpernikiel, którego bogactwo smaków rzuca na kolna każdego mającego pojecie o chlebach smakosza – może nawet Pan nie wie o czym teraz piszę bo nie jest to pieczywa dostepne w marketach czy podrzednych piekarniach zwane pumperniklem, które barwione jest melasą czy karmelem… Wątpie by kosztował Pan szwajcarski chleb na wodzie po rodzynkach – polecam… dla wiadomości dodam, że winogrona na skórkach zawierają drożdze więc proszę się temu nie dziwić, że wysuszone winogrono zwane rodzynkami też je posiadac może..) Tak na marginesie chcę przypomnieć, że zakwas to też drożdze oraz dwa podstawowe kwasy fermentacyjne:octowy i mlekowy. W tym zaś co nazywamy zakwasem kultury dorżdzy powiny być dzikie a nie jak to ma miejsce w większości polskich piekarni chwalących się wypiekami na zakwasie prowadzacych sówj tzw. zakwas na odpadach z poproduktcji chlebów opartych na drożdzach piekarniczych – którch nazywanie zakwasem jest jeśli nie kpina z konsumenta to przynajmniej sporym naduzyciem. Naprawdę jest różnica kiedy ciasto przekiśnie samo z siebie wytwarzając przy okazji dzikie drożdze a następonie te dzikie kultury drożdzowe pieczołowicie prowadzi się jako zakwas używny do wpieków od niegosnych zakwasu wypieków do których użwa się kisnących poproduktów dożdżowych na drożdżach piekarniczych ….

    • dobry chleb w Niemczech to tez coraz rzadsze zjawisko.
      niedawno bralam udzial w pewnym kongresie dotyczacym patentow. jedna z referentek odniosla sie do problemu przywolujac przyklad piekarni w Badeni Wirtembergii, gdzie zalozyc wlasna graniczy z cudem, wlasnie ze wzgledu na wysrubowane normy patentowe. bez patentu niemozliwoscia jest sprzedanie chleba. w kuluarach powiedziala mi, ze piecze chleb sama, bowiem wszystkie, WSZYSTKIE, chleby w najbardziej nawet renomowanych piekarniach sa wspomagane.
      Jesli odwiedzisz np. supermarket EDEKA w Niemcach, to znajdziesz potwierdzenie jej slow: kilkunastometrowe regaly z kilkudziesiecioma rodzajami mak chlebowych przeroznych firm wskazuja, ze coraz wiecej ludzi piecze chleb osobiscie. jesli jakas piekarnia rodzinna nie ma kontynuatorow to wlasciciele zmuszeni sa ja sprzedac. i sprzedaja ale juz nie innej rodzinie tylko franczyzom. tu gdzie mieszkam pozostala jedna piekarnia w prywatnych rekach, gdzie sami miela ziarno na make i gdzie chleb jest wysmienity ale kosztuje …3€. Buleczki zytnie cynamonowe z rodzynkami (jedyne zdrowe pieczywo akceptowane przez progeniture)w cenie 1€. zawsze jednak jest tam kolejka.
      ale to zanikajacy gatunek. niemniej faktem jest, ze dzisiejsze piekarnie w Polsce nie umywaja sie do niemieckich, w ktorych, jak juz napisalam, tez nie uswiadczysz naturalnego pieczywa.

  11. opnia o najlepszym chlebie w Europie nie jest az tak bez pokrycia. ale oczywiscie nie dotyczy ona obecnego stanu polskich tzw. piekarni.

    w latach 70ych, jako dziecie, jadlam cos czego juz nigdy pozniej w zyciu swoim nie zasmakowalam: chleb nie tylko mojej babci ale calego przysiolka, skad pochodze. na zakwasie, pieczony w piecu chlebowym (gdzie mogl polozyc sie dorosly czlowiek) na lisciach chrzanu, z wlasnej maki, zmielonej w mylnie. pozniej, przez cale lata 80e, w naszym miescie mielismy troche piekarni ale dwie z nich funkcjonowaly tylko do poludnia: caly wypiek znikal w przeciagu kilku godzin.

    o tym dzis mozna zapomniec. nie wiem dlaczego. wiem, ze IIIRP tepi polskich przedsiebiorcow jak moze, ale przeciez nikt mi nie wmowi, ze majac do wyboru: supermarket czy dobra piekarnia ktokolwiek by sie zastanawial.

  12. dopisze jeszcze, ze w zwiazku z moim doswiadczeniem lat szczeniecych, smutek mnie ogarnia, ze w Polsce autorytetem w dziedzinie wypieku chleba jest obcokrajowiec. samej sobie pluje w brode, ze nie zrobilam tego co on: przypomniec sobie, pozbierac receptury od dinozarow i kurde wydac ksiazke. zeby nie bylo, ze narzekam na Polakow: narzekam tez na siebie;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>