Sposoby formowania pieczywa
Jeśli nie wiesz, jak uzyskać ciekawy kształt pieczywa, zajrzyj na stronę Formes de pains. Na kilkuminutowych filmach pokazano, jak stworzyć przepiękne kształty wypieków. Oglądając filmiki można się sporo nauczyć!
… czyli jak upiec chleb na zakwasie i się zbytnio nie narobić
Jeśli nie wiesz, jak uzyskać ciekawy kształt pieczywa, zajrzyj na stronę Formes de pains. Na kilkuminutowych filmach pokazano, jak stworzyć przepiękne kształty wypieków. Oglądając filmiki można się sporo nauczyć!
Ania
15 lipca 2011 o 22:18 /
Po głębokim przemyśleniu uważam, że te sposoby nadają się do pieczywa dekoracyjnego (np do okna wystawowego piekarni lub ozdobę stołu), bowiem to wielokrotne rozwałkowywanie z mąką robi z tych wypieków coś bardzo twardego. Nie jest to normalne pieczywo do jedzenia.
W ogóle błędem wydaje mi się podsypywanie mąką. Mąki ma być tyle ile zamierzaliśmy na początku, inaczej ciasto traci swoje właściwości, robi się twarde, gorzej wyrasta.
Ja osobiście stosuję metodę Bertineta, tzn zero podsypywania i wspomaganie się płaską szpatułką. Gorąco polecam:
http://www.gourmet.com/magazine/video/2008/03/bertinet_sweetdough
Dyrektor
19 lipca 2011 o 19:04 /
Ja bym nie był taki pewien, że otrzymamy twarde pieczywo. Trzeba by oczywiście samemu spróbować, aby sensownie ocenić wynik, ale przecież jest to zapewne ciasto drożdżowe, które w trakcie pieczenia i tak stanie się pulchne (zresztą nie jest też pewnie pieczone bezpośrednio po formowaniu, tylko po dodatkowym wyrośnięciu). Podobnie z posypywaniem mąką – myślę, że są to ciasta o dość wysokiej hydracji (na filmach wyglądają na dość miękkie) i ta odrobina dodatkowej mąki im niewiele zaszkodzi. Tak sobie myślę.
Ania
25 lipca 2011 o 10:13 /
Na zdrowy rozum i z doświadczenia wynika mi że:
1) Im więcej mąki tym ciasto niżej wyrasta
2) Za dużo mąki w dokarmianiu zakwasu powoduje że zakwas się „męczy” i rezygnuje z rozmnażania
A co do twardości, to porównaj krakowskie obwarzanki z krakowskimi preclami
Pozdrawiam nieustannie.
Ania