Robot do ciasta chlebowego
Dwie ręce, miska, trochę mąki i wody oraz soli wystarczają, żeby zrobić ciasto na chleb. Nie jest to wprawdzie czynność bardzo pracochłonna, jednak od jakiegoś czasu chodziła za mną myśl o zakupie robota kuchennego, który mógłbym wykorzystać do robienia ciasta chlebowego.
Założenie było takie, że robot powinien mnie wyręczyć wtedy, kiedy chcę upiec dwa bochenki, a więc trzeba przygotować dwa razy więcej ciasta niż na mój standardowy chleb. Nie chodzi o brak mocy w rękach, lecz raczej o to, że robiąc niektóre chleby ręce są mocno oklejone ciastem i to chciałem zminimalizować. A poza tym mieszanie takiej ilości ciasta w niewielkiej misce też nie należy do przyjemności. Drugie założenie to cena – miała być nie za duża, ale robot możliwie „firmowy” (cokolwiek to oznacza…). Trzecie to moc: czytałem gdzieś, że mniej niż 600 W do wyrabiania ciasta chlebowego to za mało, więc powinien mieć co najmniej 600 W.
Robotów kuchennych jest na rynku dużo (moim zdaniem za dużo i dlatego trudno się zdecydować…) i patrząc na nie na półce czy w internecie nie wiadomo, jak zachowują się w przypadku takiej ilości ciasta chlebowego. Brakowało mi kogoś, kto powie: „Weź ten i ten, bo on spokojnie będzie robił to, co chcesz. Wiem, bo go mam.” No i właśnie chęć pomocy w tej kwestii innym jest motywacją do napisania tego wpisu – może te informacje przydadzą się komuś, kto szuka maszynki do podobnych zadań.
Po zagłębieniu się w temat okazało się, że typowymi robotami, często używanymi przez innych domorosłych piekarzy na świecie są maszyny Kenwood oraz KitchenAid. Fajne maszynki, ale wydały mi się trochę drogie. Następnie przyjrzałem się bliżej robotom firmy Bosch, do której mam pewien sentyment już od lat. No i okazało się, że mają całkiem fajne roboty, które na dodatek są nieźle wyposażone w dodatki typu maszynka do mięsa, tarki do warzyw czy mikser (akurat kompletnie mi niepotrzebny…). No i ostatecznie, po obowiązkowej konsultacji z żoną, zdecydowałem się na robot tej właśnie firmy o mało wdzięcznej nazwie ProfiMixx 47. A propos nazwy: Po co u licha ten drugi iks???
Mimo wszystko nie korzystam z niego za każdym razem, gdy piekę chleb. No i aż wstyd się przyznać… do tej pory chyba tylko raz czy dwa robiłem w nim ciasto na dwa bochenki (na zdjęciu widać ciasto na jeden prawie kilogramowy bochenek), ale na swoją obronę dodam, że mam go od niedawna. Raptem parę miesięcy. Jednak ostatnio mieszał sumarycznie około 1,8 kg zawartości: 500 g zakwasu, około 900 g mąki i około 420 g wody. I co najważniejsze: wyrobił to ciasto bez żadnego problemu, ale muszę tu dodać, że ciasto było dość rzadkie. Kolejnym razem muszę dać mu do wyrobienia ciasto nieco gęstsze. Aktualizacja (lipiec 2011): Również wyrabianie podwójnej ilości ciasta z przepisu na chleb polski nie stanowi większego problemu.
Pozytywne w mojej ocenie: miska ze stali nierdzewnej (takiej szukałem), a nie plastikowa; oczywiście niezbędny ‘hak’ do wyrabiania ciasta chlebowego; niezłe wyposażenie dodatkowe (maszynka do mięsa już się przydała); przystępna cena; poręczny sprzęt, który można szybko wstawić do szafki i go z niej wyjąć (nie chcę mieć robota cały czas wystawionego na widok); zadowolona żona. Kolejność tych cech jest przypadkowa – generalnie zadowolenie żony powinno być oczywiście na miejscu pierwszym.
Negatywne obserwacje: W zasadzie tylko jedna do tej pory – podczas wyrabiania ciasta „nawija się” ono na hak i podchodzi do góry. Stoję zatem czujnie przy robocie, wyposażony w plastikową łopatkę, i ściągam to ciasto w dół. Może niepotrzebnie to robię, ale jakoś mi się to nie podoba, kiedy ono idzie do góry.
Jeśli używacie jakichś innych robotów i waszym zdaniem nadają się one do wyrabiania ciasta chlebowego lub nie, napiszcie tu o tym. Takie informacje przydadzą się na pewno innym domowym piekarzom, którzy chcą nabyć mechanicznego pomocnika.

IZABELA
9 lutego 2011 o 09:22 /
A ja od jakiegoś już czasu mam „kiciusia” czyli mikser planetarny KitchenAid.Jestem bardzo zadowolona.Zarabia bez zająknięcia ciasto na chleb,nawet gęste ciasto np. na kopytka, makaron a nawet kruche i półkruche słodkie.Zapraszam do obejrzenia
http://chleb-i-inne-przepisy.blogspot.com/2008/12/mikser-kitchenaid.html
sabatms
23 kwietnia 2011 o 11:25 /
spróbujcie Thermomixa- ale cena przeraża- ja dostałem od teściowej na 5 rocznicę
Adam
12 lutego 2011 o 02:43 /
Mam taki sam jak Izabela tylko o mocy 575W. Jest doskonały. KitchenAid (Kiciuś), produkuje wiele typów. Do mieszania ciasta chlebowego nie kupujcie tych o mocy poniżej 400 Watów.
Najlepsze modele (cały czas myślę o chlebie) to Professional, taki jak na zdjęciach u Izabeli, oraz Architect.
Wszystkie mają jedną wadę: CENA!
Dyrektor
12 lutego 2011 o 17:56 /
Jak przeczytałem ten komentarz, to przypomniało mi się, że zapomniałem dodać we wpisie, że szukałem robota o mocy co najmniej 600 W, bo gdzieś czytałem, że niższa moc do mieszania ciasta chlebowego to za mało (być może wystarcza też 400 W, tego nie wiem i nie chciałem sprawdzać). Już uzupełniłem.
astromaria
12 lutego 2011 o 23:56 /
Mam Boscha od 30 lat!!! Wygląda prawie identycznie jak Twój, parę razy wymienialiśmy mu to i owo w „bebechach”, ale wciąż jest na chodzie, a używam go niemal codziennie. Wyrabia chleb, również razowy, kruche ciasto, sieka jarzynki, bije pianę – jest super. Następnym razem też kupię Boscha. To podchodzące ciasto jest faktycznie trochę niefajne, ale ja już go nie powstrzymuję, bo ono zakręca z powrotem do miski. Tylko trzeba potem umyć obudowę.
PS. Mam też młynek do zbóż, jako przystawkę do tego robota, bardzo fajna sprawa, bo można kupić całe ziarno i zemleć na taką grubość, jaką się chce, a w sklepie takiej grubej mąki się nie dostanie. Z takiej mąki wychodzi znakomity graham i chleb mieszany, pszenno-żytni.
beata
4 marca 2011 o 22:35 /
my zdecydowalismy się na http://www.kenwoodworld.com/pl-pl/Produkty/Miksery/Chef-and-Major/KM010/ glownie ze wzgledu na moc 1400W. sprawdza sie rewelacyjnie. Nie ma takiej konsystencji, ktorej by nie wyrobił.
sabatms
23 kwietnia 2011 o 11:30 /
używanego na allegro można kupić za 1500,- (stara wersja) zaś nowy uppppppppsssssss 4000,- ale moja żona wiele w nim robi ciast, zup i innych popierdółków więc przydaje się na bieżąco. Ale szczerze jestem przyzwyczajony do wyrobu wielkich ciast ręcznie (tak robię m.in. z pizzą) i mam na to super przepis własnego wykonania- ciasto przenne, „dużo czasu- jakieś 4 godzinki na samo ciasto) preferuję typowy włości placek (czyli cienkie ciasto po wypieku) i jak kogoś by to zainteresowało to tu mój meil: marcin_solbut@wp.pl
pozdrawiam